Nowa Fundlandia jest pochowana w śniegu: miejscami zaspy docierają do dachów domów

Mieszkańcy wyspy Nowa Fundlandia ożywają po silnej zamiecie z huraganowym wiatrem, który w piątek 17 stycznia zamiatał ośnieżone miasta i miasteczka we wschodniej części wyspy. Według danych CBS.ca w stolicy prowincji mieście St. John's wielu mieszkańców nie mogło wydostać się z domów, z których były widoczne tylko dachy
Stan wyjątkowy ogłoszony w piątek obowiązuje i w niedzielę.
Dziesiątki tysięcy ludzi zostały zablokowane w budynkach, wiele z nich zaczęło samodzielnie układać tunele w śniegu i wydostawać się do miasta. Normalne życie St. John's i innych miast jest zakłócone, ruch w większości Nowej Funlandii jest niemożliwy.
Specjalny sprzęt działa na drogach w ciężkich warunkach, ale władze przypominają ludności, że bardzo trudno jest oczyścić ulice z 75-centymetrowej pokrywy śnieżnej ito zajmie trochę czasu.
Kilkadziesiąt osób próbowało dostać się do pracy, gdy burza ustała. Byli to głównie pracownicy różnych usług i właściciele własnego biznesu. Mieszkańcy heroicznie pokonali zaspy śnieżne na nartach. Niektóre osoby postanowiły wykorzystać ekstremalną pogodę, łącząc ją ze swoimi ulubionymi sportami: sieci społecznościowe opublikowały filmy mieszkańców Nowej Funlandii, którzy lubią snowboard.

Prześlij Znajomym: