300 tysięcy sztuk bydła zmarło w Australii z powodu powodzi

Rząd australijskiego stanu Queensland ogłosił rozpoczęcie dochodzenia w sprawie historycznych powodzi w Townsville, ponieważ potwierdzono, że władze lokalne nie mogły przedwidzieć ekstremalnego charakteru ostatnich opadów, donosi The Guardian.

Niezależne badanie zbada «kluczowe elementy gotowości i reakcji» władz lokalnych na burze, podczas których w Townsville spadło ponad 1000 mm deszczu w mniej niż za tydzień. W wyniku powodzi w zachodniej części stanu zginęło około 300 tysięcy sztuk bydła. Straty wyniosły oszałamiające 300 milionów dolarów.
Premier Queensland Annastazja Palaszczuk w piątek po południu ogłosiła, że dotacje na obszary dotknięte powodzią, które zostały ustalone w czwartek na 25 tys. USD, zostały zwiększone do 75 tys. USD.
Australijski premier Scott Morrison ogłosił także, że państwo dostarczy dodatkowe 3 miliony dolarów na wsparcie usług w zakresie zdrowia psychicznego na obszarach dotkniętych powodzią.
fd9d419d.jpg
© Rachel Anderson
W piątek burmistrz Townsville Jenny Hill powiedział, że niektóre dane wskazują na bezprecedensowe opady, które są rejestrowane raz na 2000 lat.
Poziom powodzi na rzece Ross przekroczył liczby, które pojawiają się co 500 lat. W niedzielę wieczorem władze miejskie postanowiły otworzyć śluzy, gdy poziom wody w tamie osiągnął 43 metry, co odpowiadało planowi zagospodarowania zapory i było oparte na badaniu z 2012 r., w którym oszacowano również wpływ wcześniejszego otwarcia przelewu. Otwarcie śluzów stało się przyczyną powodzi na nizinach Townsville.

Prześlij Znajomym: