Burza Amelie przyniosła wiatry z prędkością do 160 km/h do południowo-zachodniej Francji: 3 osoby zostały ranne

Burza Amelie w niedzielę 3 listopada sprowadziła silny wiatr na południowy zachód Francji, który podniósł gigantyczne fale oceanu, wykorzenił drzewa i pozostawił około 140 tysięcy ludzi bez prądu, informuje France24.

Czternaście ze 101 departamentów w kraju było w pogotowiu, ponieważ burza Amelie spowodowała ulewne deszcze na wybrzeżu Atlantyku, w niektórych miejscach prędkość wiatru przekroczyła 160 km/h.
Służby awaryjne odebrały setki połączeń z powodu powalonych drzew blokujących drogi i linie kolejowe, a także zerwanych przewodów elektrycznych.
Co najmniej trzy osoby odniosły niewielkie obrażenia podczas niesprzyjającej pogody, głównie z powodu spadających gałęzi, jedna osoba była hospitalizowana.
Służba meteorologiczna Météo-France poinformowała, że podmuchy wiatru o prędkości do 163 km/h odnotowano w departamentach przybrzeżnych Gironde i Landa oraz 121 km/h w Bordeaux.
2b456c63.jpg
© AFP
W departamencie Landa kilka pociągów zostało opóźnionych lub odwołanych, a dach kasyna zawalił się.
Ulewne deszcze w południowo-wschodniej Francji wymusiły ewakuację obozu cygańskiego. Ponad dwadzieścia kierowców zostało uratowanych z ich samochody, które utknęły w powodzi.
Piwnice zostały zalane w kilku sklepach i domach w południowo-wschodniej części kraju.

Prześlij Znajomym: